Hierarchia zachowana. Z czym Grzonka Cyrana a Cyran policjanta wysłali ze zleceniem pośrednictwa.

Opublikowano: 18.10.2018 r.

Zarówno Leszek Dudała, jak i Adam Cyran odmówili nam udzielenia informacji, co do szczegółów żądań Grzegorza Grzonki pod adresem sąsiada. Musimy więc sięgnąć do treści żądania wysłanego przez Grzegorza Grzonkę.

Jak już wiemy od st. sierż. Leszka Dudały, Policja – państwowy organ powołany do egzekwowania porządku prawnego, to pośrednik dla byłych towarzyszy partyjnych. I to pośrednik najniższego szczebla. I bynajmniej nie bezpośredni. Dysponentem tych zadań, wyznaczonym przez Piotra Grzonkę, jest radny miasta Radlina a właściwie radny rodziny Grzonka – Adam Cyran.

Zarówno Leszek Dudała, jak i Adam Cyran odmówili nam udzielenia informacji, co do szczegółów żądań Grzegorza Grzonki pod adresem sąsiada. Musimy więc sięgnąć do treści żądania przesłanego przez Grzegorza Grzonkę.

Pismo zatytułowane jest adekwatnie

Wezwanie

i przechodzi do rzeczy:

Niniejszym działając w imieniu własnym, wzywam Pana do dobrowolnego dokonania napraw zniszczeń które powstały w moim mieniu, w wyniku Pańskich działań z dnia 30 grudnia 2017 r.

Uprzejmie przypominam, że we wskazanym wyżej dniu przeprowadził Pan wycinkę drzewa znajdującego się na Pańskiej posesji. Niestety nie dołożył Pan należytej staranności w zakresie zabezpieczenia prac, w wyniku czego ścięte drzewo spadło na płot dzielący nasze posesje oraz uszkodziło elewację mojego domu. Wskazać należy, że do chwili sporządzania niniejszego wezwania, jedyne podjęte przez Pana działania, mające na celu naprawę zniszczeń, były związane wyłącznie z częściową naprawą płotu.

I w tym fragmencie wezwania pojawiają się informacje nieprawdziwe, lecz nie mające istotnego znaczenia takie jak informacja ścięciu drzewa, które spadło na płot (nota bene, pień „ściętego” drzewa stoi do dzisiaj) oraz opis szkód mający być podstawą do wyłudzenia naprawy uszkodzonej przez Grzonkę kilka lat wcześniej elewacji. I to z takimi roszczeniami, jak należy domniemywać, wynajęci przez Grzonkę, radny Cyran i st. sierż. Leszek Dudała podjęli się misji („pośrednictwa”, jak chce Dudała) wyegzekwowania „odszkodowania”.

Przeprowadzone przez Pana prace nie przywróciły ogrodzenia do stanu poprzedniego. Użyty przez Pana materiał wymaga impregnacji i malowania. Ponadto, niezbędna jest poprawa konstrukcji płotu ponieważ jak Pan doskonale wie, ogrodzenie straciło stabilność. Dokonana przez Pana naprawa ma jedynie charakter kosmetyczny i nie można jej uznać za satysfakcjonującą.

W wyniku upadku końcówki jednej z gałęzi na płot uszkodzeniu uległy dwie deski ogrodzenia. W czasie kiedy Grzonka „pisał” swe wezwanie szkody były już naprawione. Cesarz przyznaje, że miały one faktycznie charakter kosmetyczny. Bo i uszkodzenia były kosmetyczne. Złamane dwie końcówki sztachet, które zostały wymienione i pomalowane zgodnie z informacjami uzyskanymi od Piotra Grzonki.

Miejsce popełnienia „przestępstwa ściganego z urzędu”. Dwie nowe deski (o jaśniejszym odcieniu) to miejsce po uszkodzonym fragmencie płotu. Zdaniem Grzegorza Grzonki w to miejsce zwaliło się drzewo, które znajduje się z lewej strony kadru.

Grzonka kontynuuje swe żądania:

Mając nadzieję, na polubowne załatwienie sprawy proszę Pana o kontakt w terminie 14 dni od otrzymania niniejszego pisma w celu omówienia szczegółów przywrócenia płotu do stanu poprzedniego, tj. sprzed 30 grudnia 2017 r. oraz naprawy elewacji mojego domu [podkreślenie moje].

Tutaj ponownie wymienia szkody, żądając przywrócenia płotu do stanu sprzed dnia wycinki tj. 30 grudnia 2017 roku, ignorując fakt, że prace te zostały wykonane przez sprawcę zniszczenia osobiście i na jego koszt, oraz – co znamienne – naprawy elewacji jego domu. Zgodnie ze stanem sprzed…? Nie żąda przywrócenia elewacji do stanu sprzed 30 grudnia 2017 roku, bo przez kilka lat poprzedzających tę datę elewacja była w takim samym stanie jak po 30 grudnia 2017 roku. Dla Grzegorza Grzonki to oczywiste i pisze jak jest. Zgodnie z prawdą. Żąda od sąsiada naprawienia elewacji swojego domu. Elewacji, którą sam uszkodził. Jakim prawem stawia takie żądania ? Ano prawem kaduka. W takim razie – naprawa elewacji zgodnie ze stanem z..? 2014 roku?, 2013 roku?
Tego się od Grzonki nie dowiemy.

Dalej mamy mieszaninę fałszywej kurtuazji, gróźb oraz pobożnych życzeń, zdumiewający w swej życzeniowości passus

„Niewątpliwie dokonana przez Pana wycinka drzewa ma charakter czynu niedozwolonego”,

naiwne przekonanie, że koszty sądowe spadną na powoda, aprioryczne założenie, że dysponuje wiarygodnymi dowodami by udowodnić związek przyczynowo-skutkowy wiążący spadającą gałąź 30 grudnia 2017 roku z uszkodzeniem elewacji kilka lat wcześniej oraz ponownie artykułuje swe żądania w postaci:
przywrócenia mienia do stanu poprzedniego lub zapłaty odszkodowania.

Dla porządku przytaczamy resztę pisma Grzonki:

Przez wzgląd na dobrosąsiedzkie relację liczę na Pański rozsądek i chęć współpracy w celu zażegnania konfliktu. W przeciwnym razie będę zmuszony skierować sprawę na drogę postępowania sądowego, co niewątpliwie narazi Pana na wysokie koszty. Pańska odpowiedzialność, oparta o art. 415 kodeksu cywilnego. który stanowi co następuje:

 

Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

 

Dla zaistnienia odpowiedzialności z tytułu wskazanego przepisu niezbędne jest zajście trzech przesłanek:

1. Dokonanie czynu niedozwolonego;
2. Powstanie szkody;
3. Związek pomiędzy czynem niedozwolonym, a szkodą.

Niewątpliwie dokonana przez Pana wycinka drzewa ma charakter czynu niedozwolonego z uwagi na fakt, że dopuścił się Pan rażącego niedbalstwa w zakresie zabezpieczenia dokonywanych prac.

Powstanie szkody w postaci zniszczonego płotu oraz elewacji mojego domu pozostaje poza jakąkolwiek dyskusją. Związek pomiędzy Pańskim działaniem, a zniszczeniami w należącym do mnie mieniu jest oczywisty i nie wymaga szczególnego dowodzenia. Mając to na uwadze, przysługuje mi względem Pana roszczenie o:

– przywrócenie mojego mienia do stanu poprzedniego lub

– zapłatę odszkodowania.

Skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego będzie się wiązało dla Pana nie tylko z kosztami związanymi z dokonaniem odpowiednich napraw ale również z kosztami sądowymi, ewentualnym kosztem wynagrodzenia biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego oraz kosztami zastępstwa procesowego. W przypadku braku chęci współpracy z Pańskiej strony, mając na uwadze oczywistą zasadność mojego roszczenia, zwrócę się o pomoc do profesjonalnego pełnomocnika. Mając na uwadze art. 98 kodeksu postępowania cywilnego, będzie Pan zobowiązany do zwrotu wszystkich kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony.

Mając na uwadze powyższe, liczę na Pańską dobrą wolę. Jestem przekonany, że jako dorośli ludzie jesteśmy w stanie sprawić by nasze sąsiedzkie relacje opierały się na wzajemnej współpracy i przyjaźni.

Z wyrazami szacunku

[Czytelny podpis:] Grzegorz Grzonka

 

Wszystkie podkreślenia w cytowanym dokumencie pochodzą od autora listu, chyba, że zaznaczono inaczej.

Do sprawy, w tym do odpowiedzi na pismo sprawcy zdarzenia, wrócimy w następnym artykule.

Autor: Zofia Chudy

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Radny Adam Cyran nie odpowiada na nasze pytania.Pytania z 5 października pozostały bez odpowiedzi. Dlaczego Adam Cyran nie potrafi odpowiedzieć na kilka prostych pytań dotyczących jego działań (...)
Pytanie do kandydatów na radnych z ramienia komitetu „Radlin Naszym Domem”.Odrzucając odpowiedzialność zbiorową jako przejaw barbarzyństwa, chcąc upewnić się co do intencji kandydatów na radnych z ramienia komitetu (...)
Kupa śmiechu. Przedszkole na ulicy Rymera 15.Czego boi się Barbara Magiera? Bo chyba nie kilku prostych pytań dotyczących działalności jednego z jej pretorianów? Co kryje się za paniką z (...)